Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
50 postów 202 komentarze

Pomóż chodzić

prazynka - Szukam skrzydeł...

"Pomóż chodzić"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnie starcie

 Nazywam się Renata Szot, jestem blogerką Nowego Ekranu. Od kilku lat jestem niepełnosprawna. Moja historia tu, na Nowym Ekranie, jest już znana. W 2008 roku doznałam wieloodłamowego złamania kości skokowej  z rozkawałkowaniem kości, zerwania mięśni i więzadeł, a w wyniku operacji zakażenia oraz zaniedbań i błędow medycznych. Do dziś walczę o lepsze jutro dla siebie. Przeszłam 7 wizyt na bloku operacyjnym i szansą dla mnie jest operacja w Szwajcarii u prof. Hintermanna, światowej sławy specjalisty w obrębie ortopedii stóp, który znaną mi osobę w Polsce postawił na nogi, gdy nasi lekarze proponowali jej wózek inwalidzki. Od października, bo wówczas byłam u profesora na konsultacji, prowadzę zbiórkę na leczenie za pośrednictwem fundacji dla niepełnosprawnych „Słoneczko”. Wówczas została ona wyceniona na kwotę 11200 zł franków. Dziś mijają cztery miesiące. Dzięki zaangażowaniu wielu osób na moim subkoncie fundacji widnieje kwota 46.000zł. Tak wysoką kwotę zawdzięczam  każdej osobie, która wpłaciła choćby złotówkę, a szczególnie pani Grażynce, dzięki której jednego dnia stan konta zwiększył się aż o 30.000 zł. Tego jednego dnia nagle moje życie się odmieniło. Z radością skontaktowałam się z kliniką w Szwajcarii z zapytaniem o wycenę na chwilę obecną i możliwy termin operacji. Wiadomość 1: jeśli chcę być operowana przez profesora to wchodzi w grę kwiecień. Wiadomość 2:  koszt leczenia wzrasta. Aby podjęto się mojej operacji potrzebuję 18.000 franków czyli na dzisiejszy kurs jakieś 62.000 zł. Jest to wycena początkowa. Ostateczna cena samego zabiegu wzrośnie gdyż w ciągu tej jednej operacji będę miała przeprowadzone trzy. Muszę liczyć się również z koniecznością przyjazdu na konsultację przed operacją. A więc koszty… samego zabiegu, a gdzie rehabilitacja…? Te wiadomości najpierw spowodowały lawinę łez. Bo kłody sypały mi się pod nogi systematycznie przez te już nie tylko miesiące ale i lata, i już miałam nadzieję, że to koniec. A jednak nie…Najpierw coś dziś się stało z moją nogą i znów chodzę o kulach. Nie wiem co jest przyczyną. Więzadła, ścięgna czy może jakieś odłamki kości czy chrząstki przesunęły się  i utkwiły pomiędzy kośćmi, w każdym razie nie mogę z bólu stanąć na stopie. Następnie te wieści… Jednak jestem typem walecznym i  nie pozostaje mi nic innego jak podjąć tę rękawicę rzuconą mi przez los pod moją kulawą nogę. Więc proszę, zmobilizujcie się raz jeszcze, Wy wszyscy, którzy mi pomogliście, którzy to czytacie. Jestem tuż, tuż przed końcem mojej trudnej drogi. Jeszcze ostatni zakręt, ostatnie podejście… Jeśli Owsiak mógł uzbierać tylko w jednym mieście tak duże pieniądze to co znaczy ta kwota w skali całego kraju… Pomóżcie mi proszę…

 

Więcej szczegółów, oraz możliwość wsparcia poprzez system paypal na mojej stronie internetowej www.pomozchodzic.pl

 

Dane tytułu przelewu:

Fundacja Osobom Niepełnosprawnym "SŁONECZKO"
z dopiskiem: 
Na leczenie Renaty Szot symbol 274/S

Numer konta dla wpłat krajowych w złotych:

89 8944 0003 0000 2088 2000 0010

Numer konta dla wpłat zagranicznych w euro:

Kod SWIFT (BIC): GBW CPL PP - 76 8944 0003 0000 2088 2000 0050

Numer konta dla wpłat zagranicznych w dolarach USD:

Kod SWIFT (BIC) GBW CPL PP - 97 8944 0003 0000 2088 2000 0060

Nazwa i adres banku:

Spółdzielczy Bank Ludowy
Zakrzewo / Oddział Złotów

KOMENTARZE

  • Nareszcie jakaś
    dobra wiadomość.....
    :))
    Pozdrawiam
  • @grazss 21:10:24
    Tak Grazss, pozytywem jest zebrana kwota. Jednak czas odgrywa kluczową rolę. Aby operował mnie profesor Hintermann muszę zdążyć na kwiecień. Operacje przez niego przeprowadzane kształtują się w okolicy 75-100 tys franków. Jeśli ta szansa dla mnie przeminie wolę nie myśleć co będzie ze mną dalej :( Dlatego nie dopuszczam takiej myśli i wierzę. Jeśli jedna osoba mogła dokonać wpłaty na wysokość 30tys zł to znaczy, że jest to możliwe. Jakie kwoty zebrał Owsiak. Pomóżcie błagam
  • @prazynka 22:41:05
    Dwa dni, 179 odsłon, 1 komentarz... tak się zastanawiam, co musiałoby się stać, aby przebić się przez niezauważalność... pojechać do Warszawy i podpalić się pod drzwiami gabinetu Kopacz? Co zrobić, aby wzbudzić w ludziach choć 1% uczuć w sercu jakie mieli gdy była Wielka Orkiestra... Nie jestem dzieckiem ale mam syna, 10letniego, którego wychowuję sama, mam dla kogo żyć, proszę o szansę.... Już nie proszę, błagam....Zapukałam do tylu drzwi, teraz pukam raz jeszcze... niech NE nie będzie tylko miejscem pustych rozmów polityków i blogerów ale miejscem, które zmienia życie na lepsze...
  • @All
    Zastanawiam się gdzie są teraz ci wszyscy krzykacze, tylu ich było... Krzyczeli jaki WOŚP jest zły, jaki Owsiak jest be... A teraz gdzie są? Jest konkretna osoba, która zastanawia się w jaki sposób dotrzeć do ludzkich serc, a krzykaczy - narzekaczy na WOŚP nie ma.

    A może ktoś z okolic Tychów zaproponuje Prażynce jakąś pracę?
  • Droga Prażynko,
    niezależnie od akcji proponuje zasięgnąć jeszcze porady poradni ortopedycznej w Warszawie (Szpital Dzieciątka Jezus, ul. Lindleya). Tam, ze świetnym skutkiem, robią przeszczepy kości. W ogóle jest tam najlepszy oddział ortopedyczny, którego ordynatorem jest prof. A.Górecki.
    http://www.dzieciatkajezus.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=54
  • @Paweł K. 13:20:46
    I prof. Górecki mi znany, górnolotnie muszę napisać "gdzie ja nie byłam..."
  • @grazss
    Ile pieniędzy wpłynęło od znanych nazwisk z NE? Oczywiście to nie jest takie istotne, każdy może pomóc. Komentator, czytelnik. Anonimowi. Pomoc tego rodzaju jest właściwie najcenniejsza.
  • @Marek Kajdas 22:31:20 Milo 20:57:23
    Do Lourdes również potrzeba pieniędzy, trzeba tam dojechać. Ja aktualnie zostałam bez środków do życia. Jednak modlę się każdego dnia.

    Znanego nazwiska ani jednego. Na palcach ręki mogę policzyć zaangażowanych blogerów. Działam na wielu frontach jak to mawiają i widzę wyraźną różnicę pomiędzy środowiskami, do jakich trafiam. Jednak ciągle mam nadzieję, bo wierzyć trzeba.

    Dodam, że można również dokonać darowizny i zastrzec sobie anonimowość jeśli to potencjalnego darczyńcę powstrzymuje przed życzliwym gestem.
  • @prazynka 01:21:11
    Dziś 504 wejścia na artykuł... Wysokość brakującej kwoty dla jednostki jest ogromna, ale jeśli rozpatrzymy ją w kontekście 504 osób wygląda zupełnie inaczej. Jeśli hipotetycznie zakładając, że te 504 osoby podarowałyby 10 zł, tak niewiele w domowym budżecie, to byłaby to kwota 5040 zł. Tak niewiele może tak wiele. Dlatego tu, na NE do Państwa wiele razy pisałam. Tak niewiele może tak wiele. Jeśli tego niewiele nie ma, a nie ma, to życie 1 człowieka zaczyna być życiem kaleki. Co sądzić o tym, że Owsiak tyle uzbierał, choć wiele głosów krytycznych pada pod jego adresem, a jedna osoba, na której nikt nie zarabia, a której można uratować życie, widzi, że dla ludzi niewiele znaczy... Poczucie godności człowieka kuleje bardziej, niż kulawa noga...
  • @ATMAN 13:51:29
    Tak, masz rację. Dlatego w treści artykułu podałam kwoty. Po 4 miesiącach widnieje na moim koncie 49tys zł (1 wplata w dniu wczorajszym ale na kwotę 3tys zł). Aby podjęto się operacji potrzebuję 18tys franków. Kurs franka jest w dobrej cenie dzisiaj. Oby tak się utrzymało do kwietnia. Na dziś byłaby to kwota ok. 62-63tys zł. Koszt może wynieść więcej, jeśli podczas operacji okaże się, że potrzeba działań jest większa. Do tego muszę wliczyć koszty konsultacji przedoperacyjnej, ok. 500-600 franków. A następnie rehabilitację.

    Cztery miesiące i prawie 50tys zł pokazuje, że można. I jestem już bardzo blisko finału.

    Naświetlę też pewną historię.
    Ewelina, ratowniczka z Jasła... doznała złamania jak moje. Po wielu konsultacjach w kraju słyszała, że nie ma dla niej szans. Przeszła operację w Piekarach śląskich. Niestety bezskuteczną. Miała jeździć na wózku inwalidzkim (dwie nogi połamane). Wyjechała na zabieg do prof. Hintermanna. Dziś nie tylko chodzi ale jeździ na nartach. http://www.jaslo4u.pl/ewelina-wojcik-operacja-prawdopodobnie-w-maju-newsy-jaslo-7815 Jest przykładem na to, że można się wyleczyć jeśli trafi się we właściwe ręce. Ja również w kraju byłam nieskutecznie leczona a w kwietniu mogę "stanąć na nogach", może się wszystko w moim życiu zmienić. Będę mogła chodzić, pracować, żyć jak Wy. Ewelina dala mi wiarę, bo jest dowodem na to, że można, tylko trzeba trafić w odpowiednie ręce... Dzięki niej trafiłam do Szwajcarii, mamy ze sobą stały kontakt.

    49tys zł już posiadam...
  • @prazynka 14:13:28
    Niektórzy ludzie mają za sobą jakieś mega firmy, sponsorów, agencje reklamowe, a inne osoby albo nie mają nikogo, albo mają kilka osób z którymi usiłują coś wywalczyć.

    Bycie pełnosprawnym ułatwia życie, ale nie daje gwarancji że się znajdzie pracę, ba często jest dokładnie odwrotnie, bycie niepełnosprawnym ułatwia znalezienie pracy.

    Gdy w ubiegłym roku pytałem w bielskim szpitalu o pracę na stanowisku sanitariusza lekarka z którą rozmawiałem zapytała wprost: "ma pan grupę inwalidzką"? Odpowiedziałem - nie, na co lekarka odpowiedziała że bez grupy nie mam szans aby pracę sanitariusza dostać.
  • @Pluszak 14:22:43
    Bycie niepełnosprawnym nie ułatwia pracy jeśli nie ma stopnia umiarkowanego albo ciężkiego. Przy stopniu lekkim nie ma praktycznie żadnych ulg, nawet wejście na basen ze zniżką zaczyna się powyżej stopnia lekkiego. Śledzę oferty pracy dla niepełnosprawnych w Tychach. Oferty: sprzątaczka, ślusarz, stolarz, portier, dozorca. Nie ma pracy dla mnie. Fizycznej pracy nie wykonam. Żadnej oferty biurowej. Więc nie do końca jest tak, jak piszesz Pluszaku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY